O NAS

Na początku był Kuban, mała ruda kulka. Budząca nad ranem. Demonstracyjnie przypominająca, że 5 rano to idealna pora na śniadanie. Z charakterem jedynaka. Mająca nieustanny kontakt z człowiekiem. Rozpieszczona do granic możliwości. A jak wszystkim szczęśliwym właścicielom sierściuchów wiadomo - posiadanie jednego kota, prowadzi do posiadania następnego. Tak też się stało. Decyzja o drugim kocie (jak to często bywa) absolutnie nie była planowana. Zosia po prostu się pojawiła. W mojej poprzedniej pracy. Na trawniku. W wieku około 3 dni. Bez Kociej Mamy. Zosią trzeba było się zająć. Karmić. Opiekować. Człowiek się przywiązuje. Więc została. I jest. Wbrew sprzeciwom Kubana. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Brakuje Żyrafy , Blogger