07:18

Gdzie ten śnieg?



Gdzie jest śnieg? Zastanawiam się wybierając na poranny spacer właściwie późno wiosenne buty. Idąc z psem mijają nas dwie dziewczynki ubrane w przeciwdeszczowe kurtki, ścigające się na hulajnogach. Gdzie jest śnieg? Piszę do siostry jedząc jogurt z musli. Ma już nie być - czytam odpowiedź - w lutym podobno wiosna. Zaglądam do prognoz, chociaż już od dawna tego nie robię. Nie wierzę prognozom i kiedy ludzie mówią "nigdy i zawsze". Na początku jesieni wszyscy mówili, że zapowiadają najmroźniejszą zimę stulecia. Prognozy się myliły. Gdzie się podział śnieg? Na Florydzie spadł pierwszy od 30 lat. Nie wiem czy ucieszyli się z niego bardziej niż my byśmy się ucieszyli. Kiedy jeszcze jeździłam busami i tak stałam na przystanku w mojej rodzinnej miejscowości, czekając na busa który zazwyczaj był opóźniony (albo odwołany!), pewnie cieszyłabym się z takiej bezmroźnej, bezśniegowej zimy.

Mąż ciągle mówi, że nie czuł świąt i pyta gdzie te święta. Ale jak to? Przecież były kolejki w sklepach. Świąteczne wystawy. Wszędzie świąteczny motyw. Od dwóch lat święta spędzamy jeżdząc pomiędzy dwoma domami, najpierw u moich rodziców, później u jego, idziemy na Pasterkę, jemy Bożonarodzeniowe śniadanie i wracamy do moich. W drodze śpiewamy kolędy. I do tej pory wydawało mi się, że to wystarczy. A jednak też czuję lekki niedosyt. Już postanowione, w przyszłym roku ubieramy choinkę! W tym roku zrezygnowaliśmy z tego pomysłu, ze względu na koty. Może w przyszłym zmądrzeją? A jeśli nie to przynajmniej będzie śmiesznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Brakuje Żyrafy , Blogger